2018 18
Lut
Skalna zima

Zima taka dziwna – raz jest, raz jej nie ma. Tym razem trafiliśmy na moment, w którym była 😉 i wybraliśmy się w Teplickie Skały.

2018 31
Sty
I znów wiosna…

Wszystko się stopiło, wszędzie płyną potoczki, ptaszki śpiewają, kwiatki wychodzą spod ziemi… Szkoda tylko, że na przyszły tydzień niektóre prognozy wieszczą -15.

W każdym razie zanim się stopiło zdążyliśmy jeszcze:

  • nakarmić konie choinką:
  • zmęczyć Erseta kuligiem dla ubogich 😉 :

  • wybrać się na spacer z końmi do lasu:

  • i na ostatku pojechać w popołudniowo-wieczorny teren:

 

2018 27
Sty
Mroźna wystawa

W szklarni o poranku przy -10C

2018 18
Sty
Zimy kroki

Zima wykonała w końcu jakieś kroki. Napadało śniegu i sypie nadal 🙂 Wystarczająco choćby do tego, żeby zrobić z psa bałwana:

Albo pojechać w zimowy teren:

 

 

2017 22
Lut
Igloo

Co tu opisywać? Zdjęcia wystarczą 🙂 Konstrukcja nie jest klasyczna, bo zaczęła się bez planu na planie kwadratu. Dach w związku z tym zrobiony jest z desek…

2017 10
Lut
Leśna ślizgawka

Zima trwa. Wprawdzie było parę dni odwilży, ale śnieg nie zdążył się stopić i wszystkie zimowe aktywności jak najbardziej wykonywać można. Jak choćby poślizgać się na ślizgawce, nawet jeśli jest nią tylko kałuża w lesie (za to 10 metrowa, więc wcale nie taka mała…).

Psy też miały całkiem niezłą zabawę…

Nie obyło się oczywiście bez upadków… Na szczęście pies ratowniczy był w pogotowiu 🙂

2017 2
Lut
Sianowóz

Zima, zima, zima… Z utrzymującego się śniegu cieszą się konie, bo umożliwia to nam puszczanie ich na duże pastwisko. Nie ma jednak nic za darmo – dzień w dzień musimy rozrzucić na nim osiem kostek siana, najlepiej po całości, żeby konie choć trochę się poruszały. O ile samo rozrzucanie zostało rozpracowane na różne sposoby…

… to nadal pozostawał problem transportu tychże 8 kostek. Na szczęście gdzieś walały się stare narty i wózek bez kół…

Prototyp zmontowany, czas przetestować 🙂

2017 7
Sty
Niesamowite! Zima w styczniu!

W końcu… Po paru zimach, podczas których śnieg występował w ilości homeopatycznej, straciliśmy już prawie nadzieję, że kiedykolwiek go jeszcze w większych ilościach ujrzymy. A jednak!

Zaczęło się całkiem niewinnie… Mrozem i szronem w Sylwestra:

A potem… A potem, jak to już gdzieś zostało napisane, śnieg padał i padał aż napadał:

W międzyczasie każdego ranka zmagaliśmy się z syzyfowym zajęciem odśnieżania parkingu…

a wieczorem… wojna na śnieżki:

Konie nie wyglądały na niezadowolone, wręcz przeciwnie, śnieg przywrócił im chęć do życia i zabawy 🙂

I jak mówią wszystkie prognozy (a w każdym razie te, które nam się podobają) na razie ma być tak:

2016 1
Gru
Zima!

A przynajmniej na chwilkę 🙂

Latające śnieżki

2016 9
Mar
Jeszcze wczoraj…

… świat wyglądał tak, jakby wiosna miała zagościć na dobre:

Ale już po południu aura ulegała stopniowej zmianie…

… aby dziś rano zaprezentować się tak:

Słońce przez chmury

 

Jedynie roślinki w szklarni nie wyglądały na przejęte 🙂