2019 11
Kwi
Ptasia wiosna

Choć wygląda na to, że w ten weekend sypnie śniegiem, to ptasia wiosna już w pełni:

Za zdjęcia dziękujemy Krzyśkowi ze Śląskiego Ogrodu Zoologicznego 🙂

2019 20
Mar
Psi staw

Taki tymczasowy, roztopowy, ale ile radości! Tym razem dołączyli do nas Agnieszka, Mikołaj i Ben 🙂

Potwór z Loch Ness:

Różne imprezy wodne:

A na zakończenie podziwianie ośnieżonych szczytów Karkonoszy:

2019 10
Mar
Wiosna?

A przynajmniej się tak wydaje… Pierwsze rozsady rosną, konie wylegują się na ujeżdżalni, kwiaty kwitną a duży pies wykąpany 🙂

2018 23
Maj
W krainie kwitnących różaneczników

Koniec maja, kwitną różaneczniki. Kto chce zobaczyć ich najwięcej, powinien wybrać się do arboretum w Wojsławicach. My przymierzaliśmy się już kilka lat, ale że w maju warsztaty i dużo pracy w ogrodzie, to nigdy się nie udawało. Aż do teraz 🙂 3.5 godziny dreptania po wojsławickim arboretum nie wystarczyło, żeby zwiedzić wszystkie jego ścieżki, ale i tak zobaczyliśmy dużo. I pojedliśmy czereśni 😉 Zdjęć duuuuuużo, nie będę robił większej selekcji, kto chce niech ogląda – ale i tak zdecydowanie polecamy zobaczyć na żywo!

 

2017 22
Mar
От весны микстуры нет!

Taki oto wierszyk zapamiętał mi się z (bodajże 6 klasy) podstawówki. Autora niestety nie pomnę, a w internetach szukać mi się nie chce 😉 :

Дед Мороз сегодня хмурый,
У него – температура.
Восемь градусов тепла –
Невеселые дела.

Побежал скорей в аптеку,
Обратился к человеку:
„Можно выписать микстуру,
Чтобы сбить температуру?”

Человек ему в ответ:
От весны микстуры нет!”

2016 16
Kwi
Ogrodowo

Szklarnia już zapełniona i czas powoli się z niej ewakuować, tym bardziej, że wiosna już w pełni…

Na pierwszy ogień pekinka i czosnek, który gdzieś zawieruszył się na rabatach i najwyższy czas go rozsadzić:

Pekinka domaga się wysadzenia Sadzenie Sadzimy razem z pekinką Zeszłoroczny czosnek ... który został zapomniany na rabatach Podzielone na ząbki Pekinka i czosnek Buraki na nasiona

2016 29
Mar
Wielkanoc

Tym razem śniegowego zająca nie będzie 🙂 Święta w wyjątkowo wiosennej pogodzie, ale zanim wyszliśmy na zewnątrz tradycyjne aktywności wewnętrzne, od ozdób i jajek zaczynając (drapanych w tym roku brak – jakoś nie miałem czasu)…

… na wypiekach kończąc. Róże cuda były, ale na dokumentację całościową załapały się tylko bułki dyniowe i ciasto pasternakowe:

A na dworze było tak:

Krokusy

Drozd

2016 25
Mar
Soczewica i bobik

Święta za pasem, ale że to koniec marca w pole wyjść trzeba. Groch już rośnie, pora na soczewicę (zieloną) i bobik. O ile soczewicy nikomu raczej przedstawiać nie trzeba, to bobik wart jest uwagi. U nas uprawiany wyłącznie na paszę, a szkoda – nie dość, że to roślina wysokobiałkowa (ok. 30% białka) i dająca wysoki plon, to jeszcze nad wyraz smaczna. Nic dziwnego, że na Bliskim Wschodzie króluje w kuchni 🙂

Ale do rzeczy: zarówno soczewica jak i bobik żyją w symbiozie z bakteriami z rodzaju Rhizobium wiążącymi azot atmosferyczny. Jako, że w miejscu gdzie je posadzimy nigdy żadne bobowate nie rosły, więc odpowiednich bakterii jak na lekarstwo. Nasiona dobrze jest więc zaprawić szczepionką zawierającą odpowiednią ich ilość. Najprościej w misce:

Bobik i soczewica

Po zaprawieniu i podsuszeniu można siać, w czym dzielnie pomagały nam Ania i Agata ( za co niniejszym dziękujemy! ). Tym samym pobiliśmy prawdopodobnie rekord Guinessa w ilości osób z wyższym wykształceniem pracujących na 1m² pola 🙂

A na zakończenie krótka wyprawa do naszego łęgu olchowego pooglądać kwitnące łany śnieżyc:

Śnieżyce