2017 4
Sie
Osiemnastka

Urodziny w Stokrotce od czasu do czasu się zdarzają, ale takie były po raz pierwszy 🙂

Zdjęć z produkcji tortu brak, bo nie było czasu. Uprzedzając pytania – kwiatki są jadalne, to ogórecznik, który jak co roku zarasta nam ścieżki na rabatach…

Skoro tort gotowy, to czas na imprezę 🙂 Świeczek dmuchanie…

Prezentów rozpakowywanie, tortu jedzenie, wina picie i śpiewy do późna 🙂

2016 8
Lis
40 lat minęło…

Czterdzieści lat minęło jak jeden dzień,
już bliżej jest niż dalej, o tym wiesz.
Czterdzieści lat minęło, odeszło w cień,
i nigdy już nie wróci, rób, co chcesz.

 

A świat w krąg ci roztacza uroki swe i prosi, żeby brać.
Na karuzeli życia pokręcisz się,
byleby tylko nie za wcześnie spaść.
I chociaż czas pogania, śmiej się z tego drania,
ciebie na wiele jeszcze stać.
Bo tak mówiąc szczerze, w życiu jak w pokerze
jest zasada: „karta – stół „, więc nie wbijaj w głowę,
żeś przeżył połowę, ale że dopiero pół.

Dmuchamy Nawet Kieł padł

2014 21
Sty
23 urodziny Periego

Znów mamy styczeń i, podobnie jak przed rokiem, przyszedł czas na urodziny Periego. I to nie bylejakie, bo już 23. Działo się dużo, nie wszystko nadaje się do opisania i pokazania (choć stosowna dokumentacja w tajnym archiwum istnieje), więc kogo nie było – niech żałuje, a wpis ten starczyć musi za nędzną jeno namiastkę 😉

Tym razem było nas dużo, goście zaczęli się zjeżdżać już w czwartek, potem w piątek (który zakończyliśmy grając w Rancho – nie pamiętam, kto wygrał) aż wreszcie w sobotę byli już wszyscy, co oznaczało oficjalne rozpoczęcie czyli rozpalanie w piecu. W tzw. międzyczasie dzielna ekipa przygotowywała to, co miało stać się pizzą…

Kiedy już wszystko było gotowe, przystąpiliśmy do taśmowej produkcji/konsumpcji, jako że każda, jednoosobowa pizza, piecze się ok. 3 minut.

Pizza

A potem (jako, że już zimno i ciemno – w końcu zima 😉 ) czas przenieść się do środka na resztę wieczoru…

A w niedzielę rano po leniwym śniadaniu i psich szaleństwach…

… jeszcze psi spacer…

… i czas się powoli było żegnać. Dziękujemy wszyskim i do zobaczenia (miejmy nadzieję – nie tylko) za rok!

2013 21
Sty
Urodziny Periego

Dwudzieste drugie urodziny Periego już za nami 🙂

A działo się… Zaczynając od intensywnej produkcji kulinarnej – zupa cebulowa + naleśniki (by Sara) z pastą z soczewicy (by Ada):

Wszyscy, którzy mieli dotrzeć, dotarli w sobotnie popołudnie, które (w trakcie różnych opowieści i rozmów, jedzenia i picia) niepostrzeżenie przeszło w wieczór a poźniej w noc. Paulina postanowiła uwiecznić nasze spotkanie Polaroidem i wszyscy zachwyceni wpatrywali się w wywołujące się zdjęcie:

Rano po szybkim śniadaniu udaliśmy się do jubilata celem wręczenia urodzinowego jabłka:

 

… a następnie na spacer dla rozruszania kości i nabycia odpowiedniego stopnia zmarznięcia:

Spacer niepostrzeżenie przerodził się w wyprawę loży szyderców, gdyż okazało się, że Sara będzie uczyć Adę jeździć na biegówkach. Nie mogliśmy tego przegapić…

Po pewnym czasie przestało być zabawnie, bo Ada się już nie przewracała… Podjęliśmy więc decyzję o odwrocie, przyśpieszaną wizją gorącej zupy cebulowej 🙂

A potem była zupa cebulowa z grzankami, herbata i czas było się pożegnać. Ci, którzy zdecydowali się zostać, zaliczyli jeszcze piękny zimowy teren na koniach wśród ośnieżonych drzew (nie wziąłem aparatu!) i rozgrywkę w Cytadelę, którą znów wygrała Ada.

Dziękujemy Wam wszystkim, mam nadzieję, że za rok znów się spotkamy w nie mniejszym składzie! Ani dziękuję za te zdjęcia, co są jej 🙂