2017 28
Gru
Świąteczne impresje

Święta minęły, ale zdjęć trochę zostało. Z przygotowań i nie tylko. O, chociażby smażony tempeh na Wigilię:

Albo choinka, Wigilia, kolędowanie…

A w drugi dzień Świąt zaskoczyła nas piękna pogoda i wybraliśmy się na wycieczkę z Malwą, Komańczą i Elianem na trasie Jarków-Taszów-Kocioł-Krzyżanów-Jarków 🙂

2017 20
Gru
Ja pierniczę…

… ty pierniczysz, ona pierniczy… Wszyscy robimy pierniczki:

Ja ograniczyłem się do wykrawania foremkami, ale niektórzy byli ambitniejsi 🙂

A potem pieczenie i lukrowanie…

A po pierniczkach jeszcze uszka z grzybów nazbieranych tej jesieni – w sumie 160 🙂

2017 15
Kwi
Wielkanocnie

Wszystkim naszym przyjaciołom, sympatykom, znajomym oraz ich czworonożnym¹ i skrzydlatym towarzyszom życzymy Wesołych Świąt!

¹ Nie jest to świadoma i zamierzona dyskryminacja owadów i pajęczaków, tudzież ryb, głowonogów i innych istot o nieustalonej liczbie odnóży. Im też, tylko zależało nam na zgrabnym zdaniu.

2016 27
Gru
A nadzieja znów wstąpi w nas…

… Nieobecnych pojawią się cienie.
Uwierzymy kolejny raz,
W jeszcze jedno Boże Narodzenie.
I choć przygasł Świąteczny gwar,
Bo zabrakło znów czyjegoś głosu.
Przyjdź tu do nas i z nami trwaj,
Wbrew tak zwanej ironii losu.

Daj nam wiarę, że to ma sens,
Że nie trzeba żałować przyjaciół.
Że gdziekolwiek są dobrze im jest,
Bo są z nami choć w innej postaci.
I przekonaj, że tak ma być,
Że po głosach tych wciąż drży powietrze,
Że odeszli po to by żyć.
I tym razem będą żyć wiecznie.

Przyjdź na świat,
By wyrównać rachunki strat.
Żeby zająć wśród nas,
Puste miejsce przy stole.
Jeszcze raz pozwól cieszyć się dzieckiem w nas,
I zapomnieć że są puste miejsca przy stole.

2016 22
Gru
Świąteczny konik

Pomysł nie mój – podpatrzony gdzieś w sieci. W podpatrzonym były sztuczne łańcuchy „gałązkowe”, ja postanowiłem zrobić z gałązek prawdziwych.

Rusztowanie ze ścinka siatki, który pozostał z grodzenia kurnika. W to powtykane „na wcisk” gałązki – świerk zwyczajny na całą głowę, świerk srebrny na grzywę. Oko z szyszki sosnowej, nozdrze – z modrzewiowej. Kokardka z jakiejś wałęsającej się wstążki. I to chyba wszystkie detale techniczne 😉

 

2015 24
Gru
Co ma piernik do wiatraka?

Piernikowy zawrót głowy – jak to przed świętami.

Co ma piernik do wiatraka? Prosta droga! Piernik, mąka, młyn i wiatrak.

A za nonsensopedią – wiatrak może się zawsze spierniczyć ;).

Wesołych świąt!

 

Próbna choinka.

Wesołych świąt!

Wesołych świąt!

 

2015 23
Lip
Spóźniony gwiazdkowy prezent

Pomysł na stworzenie zegara sięga jesieni zeszłego roku, kiedy to przedzierałam się przez wiele innych kiczowatych (moich własnych, rzecz jasna) pomysłów na stokrotkowy prezent.

Wybór padł na praktyczność, która w ferworze walki została zastąpiona fajnością – zaraz się przekonacie, w czym tkwi szkopuł.

Niestety – zmiana koloru farbami olejnymi spowodowała, że dokończenie go na czas stało się niemożliwe. I tak to zegar dojrzewał do wakacji.

Praktyczność. To nie mógł być zwykły zegar – i wcale nie chodzi o to, że jest dwudziestoczterogodzinny, co powoduje, że czytanie go jest dla nas na razie nieco kłopotliwe (godzinowa wskazówka sobie, a minutowa sobie). Musiał być fajny.

Fajność. Nic dodać, nic ująć:

Pół roku później.

Pół roku później.

Jeszcze tylko mechanizm.

Jeszcze tylko cyfry i mechanizm…

Iiii zawisł.

…iii zawisł.

2015 4
Kwi
Pisanki, drapanki i śnieg

Pogoda za oknem taka…

panoramaO, zima!

… ale to nie znaczy, że Wielkanoc odwołana 🙂 Czas zatem na pisanki:

Bączek

Wszystkim naszym znajomym, przyjaciołom, sympatykom, ich rodzinom (i nieznajomym też!) życzymy Wesołych Świąt!

2013 24
Gru
Wesołych Świąt!

Święta, Święta… Tylko szkoda, że znów w deszczu: biały pozostał tylko tynk na domu. Na dokładkę wieje dzisiaj bardziej, niż podczas tych wszystkich huragano-cyklonów. Świąt to jednak na inny termin nie odwieje… Zatem do roboty!

Na pierwszy ogień pierniczki. Niektórzy piekli, niektórzy ozdabiali, a niektórzy po prostu wyżerali lukier – pełen podział obowiązków…

I kropeczka

A potem wydarzenia nabrały tempa, więc jedynie kilka migawek:

Na koniec jeszcze tylko choinka:

I można oczekiwać na pierwszą gwiazdkę…

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia wszystkim naszym przyjaciołom, sympatykom, znajomym, wrogom i nieznajomym życzymy radości i ciepła.

A na zakończenie moja ulubiona scena związana ze Świętami:

W Świecie Dysku obowiązki naszego Mikołaja pełni Wiedźmikołaj. Co roku roznosi grzecznym dzieciom prezenty wciskając się przez komin. Pewnego roku jednak go zabrakło… Jedynym, który potrafi go zastąpić, czyli odwiedzić tyle kominów w ciągu jednej nocy, jest Śmierć. Towarzyszy mu jego wierny sługa Albert. Ale nie zawsze świąteczna noc wypełniona jest radością – Śmierć musi dzielić obowiązki Wiedźmikołaja i swoje własne. A do takich należy wizyta u Dziewczynki z Zapałkami…

Wesołych Świąt!

2012 24
Gru
Tradycja

A oto i nasza stokrotkowa choinka:

Czy wiecie, skąd wzięła się tradycja umieszczania aniołka na czubku choinki? Nie? To posłuchajcie:

Mikołaj przygotowywał się właśnie do swojej corocznej podroży po świecie. Jednak od początku wszędzie piętrzyły się same problemy… Część elfów zachorowała, a zastępcy nie produkowali zabawek tak szybko, jak potrzeba, więc Mikołaj zaczął podejrzewać, że może nie zdążyć…

Następnie żona Mikołaja oświadczyła mu, ze jej Mama ma zamiar ich odwiedzić i zostać na Święta, co bardzo zdenerwowało, a nawet wyprowadziło z równowagi Świętego Mikołaja. Pragnąc rozładować stres, poszedł zaprzęgać renifery. Niestety! Okazało się, że trzy z nich są w ciąży, a dwa inne zwiały – Bóg jeden wie dokąd.

Święty Mikołaj zdenerwował się jeszcze bardziej… Być może właśnie dlatego, kiedy zaczął pakować sanie, jedna z płóz złamała się. Worek runął na ziemię, a zabawki rozsypały się dookoła. Wkurzony Mikołaj postanowił wrócić do domu na szklaneczkę whisky. Kiedy jednak otworzył barek, okazało się, że elfy ukradły cały alkohol i nic nie było do wypicia…

Mikołaj zdecydował, że przynajmniej napije się kawy. Znalazł resztkę (dosłownie ostatnie łyżeczki) w puszce w kuchni; po cukrze nie było jednak ani śladu… Nie pomogło to Mikołajowi w uspokojeniu się – wręcz przeciwnie. Roztrzęsiony Święty Mikołaj upuścił dzbanek do kawy, który roztrzaskał się na kawałeczki na podłodze w kuchni. Poszedł więc po szczotkę, ale okazało się, ze myszy zjadły włosie, z którego była zrobiona…

I właśnie wtedy zadzwonił dzwonek u drzwi… Mikołaj poszedł otworzyć. Za drzwiami stał mały biały aniołek z piękną, wielką choinką.

Aniołek radośnie zawołał:
– Wesołych Świąt, Święty Mikołaju! Czyż nie piękny mamy dziś dzień? Przyniosłem dla Ciebie choinkę. Prawda, że jest wspaniała? Gdzie chciałbyś, żebym ją wsadził?…

…stąd właśnie, moi drodzy, wzięła się tradycja umieszczania aniołka na czubku choinki.

Wszystkim naszym przyjaciołom, sympatykom, mniej i bardziej znajomym, zarówno dwu- jak i czworonożnym, życzymy spokojnych Świąt, czasu na odpoczynek, radości z tego co macie i dobrego humoru w każdych okolicznościach! Wesołych Świąt!