2017 14
Wrz
Trzy psy na skale

(z opóźnieniem ze względu na poprzedni wpis…)

Sezon warsztatowy. Co oznacza, że od czwartku do niedzieli pracy mamy aż nadto, ale w pozostałe dni można się gdzieś wybrać. Tym razem padło na krótką trasę Lisia Przełęcz – Narożnik – Kopa Śmierci – Skały Puchacza (niebieski) – Białe Skały (zielony) – Lisia Przełęcz (żółty):

Postanowiliśmy wybrać się z psami, bo ze względu na zwiększoną pojemność nowego stokrotkobusa wszystkie trzy mogą podróżować komfortowo:

A resztę wycieczki niech opowiedzą obrazki – miłego oglądania 🙂

2017 12
Lip
Asfalt, Erset i kurczaczki

Są takie dni, że nic się nie dzieje. Są też takie, kiedy dzieje się aż za dużo. Wczorajszy dzień zdecydowanie należał do tej drugiej kategorii. To, że przyjedzie Erset z Elianem, wiadomo było od dawna. Nie sposób jednak przewidzieć było tego, że zbiegnie się to z laniem ostatniej warstwy asfaltu na drodze do Jarkowa…

Spowodowało to, że przez cały dzień wjazdu do Jarkowa nie było, a podróż spod Warszawy nieodwoływalna, zwłaszcza, że tą samą przyczepą podróżował Carlos do Boboszowa. Pozostało więc wyładować Erseta (konia) i Eliana (charta) na pierwszym zjeździe w Jeleniowie i podreptać piechotką. O ile koń nie miał problemu, to pies stwierdził, że on wraca, co ze względu na jego rozmiary nie było wcale śmieszne… Mimo to wszystko przebiegło nad wyraz sprawnie:

Ale to oczywiście nie wszystko 🙂 Dokładnie ten sam dzień obrały sobie na klucie kurczaczki. Zostawiliśmy 4 jajka i wykluły się wszystkie. Ojcem jednego na pewno jest Ringo – ma pięć palców i puchowe bokobrody, jak przystało na rasę Faverolle.

Niniejszym witamy zatem w Stokrotce Erseta, Eliana i kurczaczki 🙂

2017 10
Lut
Leśna ślizgawka

Zima trwa. Wprawdzie było parę dni odwilży, ale śnieg nie zdążył się stopić i wszystkie zimowe aktywności jak najbardziej wykonywać można. Jak choćby poślizgać się na ślizgawce, nawet jeśli jest nią tylko kałuża w lesie (za to 10 metrowa, więc wcale nie taka mała…).

Psy też miały całkiem niezłą zabawę…

Nie obyło się oczywiście bez upadków… Na szczęście pies ratowniczy był w pogotowiu 🙂

2017 25
Sty
Jak pies z kotem

Pseudolabradora Lucjana przedstawiać chyba nie trzeba, jako że gości u nas często. Co prawda w trakcie ostatniej wizyty stracił rodowe klejnoty, ale stan pomroczności jasnej chyba nie pozwolił mu na skojarzenie, że Stokrotka jest złym miejscem, gdzie pozbawia się psy jednego z ośrodków myślenia… Nie zrażony przyjechał więc z ponowną wizytą i nawet ochoczo został na czas wyjazdu swojej pani na jakieś węgierskie aikido (z którego zresztą powróciła z dobrym trunkiem).

2016 27
Gru
A nadzieja znów wstąpi w nas…

… Nieobecnych pojawią się cienie.
Uwierzymy kolejny raz,
W jeszcze jedno Boże Narodzenie.
I choć przygasł Świąteczny gwar,
Bo zabrakło znów czyjegoś głosu.
Przyjdź tu do nas i z nami trwaj,
Wbrew tak zwanej ironii losu.

Daj nam wiarę, że to ma sens,
Że nie trzeba żałować przyjaciół.
Że gdziekolwiek są dobrze im jest,
Bo są z nami choć w innej postaci.
I przekonaj, że tak ma być,
Że po głosach tych wciąż drży powietrze,
Że odeszli po to by żyć.
I tym razem będą żyć wiecznie.

Przyjdź na świat,
By wyrównać rachunki strat.
Żeby zająć wśród nas,
Puste miejsce przy stole.
Jeszcze raz pozwól cieszyć się dzieckiem w nas,
I zapomnieć że są puste miejsca przy stole.

2016 11
Gru
Czipsy w jednym domu

Albo przygody psa kastrata 🙂

A czasami nie w domu, tylko na spacerze…

Lucca i Metka

2016 1
Gru
Zima!

A przynajmniej na chwilkę 🙂

Latające śnieżki

2016 14
Wrz
Wielki Pies

Pies jak koń