2017 19
Paź
Kukurydziane żniwa

Jako że słoneczko jeszcze świeci, to szybciutko trzeba pozbierać i wysuszyć kukurydzę. Czas start!

Trochę wisi w szklarni, reszta w domu – gdzie się da 🙂

2017 16
Wrz
Dies cucurbitae

To bynajmniej nie wszystkie – dopiero pierwsza partia…

2017 30
Sie
Miesiąc zbiorów

Kończy się sierpień, w zasadzie w całości wypełniony zbiorami. Pozbieraliśmy i przetworzyliśmy niezliczone ilości cukinii, ogórków, pomidorów, fasolki szparagowej, buraków liściowych, bobiku, malin, jeżyn i nie wiem czego tam jeszcze. W kolejce czekają jeszcze dynie, fasola, kukurydza, ziemniaki, topinambur, miechunki, papryka, bakłażany, późniejsze pomidory… A ziemianka już pełna i kończą się nam słoiki!

Oczywiście nie samymi przetworami człowiek żyje, więc oczywiście zjadamy co się da na bieżąco:

2017 11
Maj
Szklane domy

Jak wspomniano w innym miejscu i czasie, przywieźliśmy szklarnię. W kawałkach. Zimę spędziła w tychże kawałkach rozparcelowana bezpiecznie między salę warsztatową, stajnię i drewutnię. W końcu jednak nadszedł czas, żeby poskładać do wszystko do kupy – w końcu gdzieś te bakłażany, paprykę i pomidory trzeba posadzić 🙂

Proces przebiegał powoli… zaczęliśmy na początku kwietnia wykopaniem rowów pod fundamenty:

Potem nastąpił dłuższy okres demotywacji spowodowanej różnicą poziomów (ponad 70cm), pogodą i trwającym sezonem warsztatowym… Jednak przybycie Pawła, który obrał sobie za punkt honoru doprowadzenie budowy do szczęśliwego finału, dostarczyło wszystkim impulsu niezbędnego do wzięcia się do pracy, która od razu nabrała szybkiego tempa. Na początek fundamenty:

Skoro fundamenty zastygły, czas było się wziąć za murowanie celem niwelacji tej nieszczęsnej różnicy poziomów. Kierownictwo robót przejął majster Paweł…

… a czeladniczka Michelle zdobywała nową sprawność – murarz 🙂

Rozpoczęcie kolejnego etapu prac zbiegło się z rozpoczynającymi się warsztatami z permakultury, więc do ekipy budowlanej dołączyli Lilianna i Tomek, a dorywczo pozostali kursowicze. Zaczęliśmy od położenia wieńca, do którego trzeba było dorobić kilka belek:

Następnie można było już stawiać konstrukcję, co wymagało pewnej ekwilibrystyki 🙂

No to jeszcze konstrukcja dachu i można wstawiać szyby!

Po kilku dniach przerwy przyszedł czas na ostatni etap, czyli ściany szczytowe (które skonstruowaliśmy ze starych kabin prysznicowych wytarganych gdzieś z wysypiska) i dach z folii:

No i mamy! Serdeczne podziękowania dla Pawła, Michelle, Lilianny i Tomka oraz permakulturowej ekipy pomagającej dorywczo! Szczególne podziękowania należą się Pawłowi, którego zapał i motywacja umożliwiły sprawne doprowadzenie budowy do końca 🙂

 

2016 10
Lis
Operacja szklarnia

Trafiła się szklarnia. Całkiem spora. 25m2. W sumie 20 szyb 170x170cm. Szklarnia, jaka jest,... ...każdy widzi.

Jedno małe „ale” – trzeba rozebrać własnoręcznie i przywieźć z Lądka-Zdroju. No cóż, rozbieramy i przywozimy… 🙂

Teraz tylko zapakować i można jechać!

2016 12
Paź
Zbiory, zbiory…

Zimno, szaro i mokro. Czyli jesiennie. Odpoczywamy trochę od warsztatów, ale nie można zapominać, że jesień to czas zbiorów. Najróżniejszych. Czasem nie zdąży się nawet zrobić fotek (jak w przypadku śliwek), czasem akumulator się rozładuje (ziemniaki), ale jakaś fragmentaryczna dokumentacja powstaje…

Weźmy takie buraki. Niby niewiele, a 80kg się uzbierało. Ogonki do zakiszenia.

Marchewka. Też trochę, 120kg. Wszystko do zasypania piaskiem i do ziemianki.

No i jak zwykle dynie. Dużo dyń. BARDZO dużo dyń. Jeszcze nie policzone, bo pomału przenosimy je i układamy, ale szacunki mówią, że ~600. Głównie hokkaido, ale jest też makaronowa i trochę cukinii. Co spowodowało konieczność namalowania tabliczki 🙂

Jabłek nawet nie próbujemy szacować. Jesteśmy na początku…O takie!

A na zakończenie reszta, zbyt fragmentaryczna na własną historię. Zostały jeszcze papryki, bakłażany, pasternak, skorzonera, salsefia, miechunka pomidorowa, reszta kukurydzy i pewnie pełno innych rzeczy, których nie wymieniam. Rośnie oczywiście jarmuż, brokuły, buraki liściowe, fenkuł, kapusta pekińska ale to dotrwa do mrozów.

 Zostały pory

2016 28
Wrz
Co jesz, jeżyku?

W pudełku

Na środku podwórka dorwały go psy. Nie wyglądało, żeby mu coś zrobiły, ale że był zwinięty w ciasną kulkę ciężko było zdiagnozować. Wylądował więc w pudełku w drewutni. Nie minęło jednak nawet pół godziny, a postanowił ewakuować się stamtąd o własnych siłach…

W szerokim świecie

https://www.youtube.com/watch?v=TVGGfm5YrGo

Jak tu przejść?

2016 17
Wrz
Gryczany wrzesień

Gryka powróciła – wyschniętą zwieźliśmy z pomocą Jarka do stajni.

p8280333

p8280337

Wypełniała cały boks po brzegi – a najbardziej demotywujące było to, że po kilku dniach młócenia stan ten wcale się nie zmieniał.

 

Skuteczność młócenia wzrastała wykładniczo dzięki zdobytemu doświadczeniu, postępowi technologicznemu w postaci cepów oraz rosnącej chęci „by mieć już to z głowy”.

p9070511

Z dedykacją dla babci:

p9080525

 

p9060434

Odwiewaliśmy starą wialnią odzyskaną od sąsiada. Rozłożona na części, po drobnych naprawach, zaimpregnowaniu olejem i złożeniu sprawdziła się doskonale.

 

https://www.youtube.com/watch?v=m9Gt6NfSdg8