2017 13
Wrz
Żegnaj, Daisy

Była z nami „od zawsze”. Przyszła do stajni w Łężycach na samym początku istnienia Stokrotki, miaucząc przeraźliwie. Była już wtedy całkiem dorosłym kotem. Została. Dostała stokrotkowe imię. Zamieszkała w stajni. Czekała na nas co rano, kiedy przyjeżdżaliśmy maluchem z Kudowy. Cierpliwie znosiła wszystkie nasze pomysły – od wychowywania szczeniaka, który okazał się Warką po treningi z klikerem. Asystowała przy wszystkim, co się działo w sercu Stokrotki, czyli pod wiatą. Miała wtedy zwyczaj siedzieć na ramieniu jak papuga.

Jesień 2007 to czas wielkiej zmiany – przeprowadziliśmy się do Jarkowa. Daisy została upolowana do torby i przewieziona w maluchu i zamieszkała w domu. Od razu jej się spodobało – grzejniki, tapczany, komputer, wszystko ciepłe. Doszedł jeszcze prosiak, który też grzał.

Dwa lata temu Daisy straciła wzrok. Przestała wychodzić na dwór, chyba, że na krótkie wylegiwanie się na słoneczku. Ostatnio miała też problem ze słuchem, wiecznie nawracającym katarem i z pęcherzem, który nie bardzo ją słuchał.

Radziła sobie z tym wszystkim dzielnie, z różnymi wzlotami i upadkami. Aż do przedwczoraj. Jej stan raptownie się pogorszył. Umarła wczoraj po południu; pochowaliśmy ją na stokrotkowym cmentarzu pod jabłonką.

Stokrotka bez Daisy nie będzie już tą Stokrotką. The world has changed. But it is still true in places…

 

2017 20
Lip
Kotki trzy

Po naszym powrocie z Darnkowa na progu, a właściwie parkingu, czekała nas niespodzianka:

Ktoś postanowił „pozbyć się problemu”…

Były strasznie wygłodzone, ale obyło się bez przygód. Śpią, jedzą, rozrabiają 🙂 Dwa błyskawicznie znalazły domy, ostał się jeden, którego roboczo nazwaliśmy Lolkiem. Kto przygarnie?

2017 19
Cze
Pixel, czyli atak klonów

Pixel po prostu przyszedł. Zamieszkał na podwórku. Spał za kompostem. Koty go przyjęły jak swojego, psów się bał. Ale miskę na ganku opróżniał. I jakoś tak tydzień temu stwierdził, że do domu wejść można. I z królikami spać. I psów za bardzo się nie bać. Psy zresztą już uważają, że swój…

 

2017 25
Sty
Jak pies z kotem

Pseudolabradora Lucjana przedstawiać chyba nie trzeba, jako że gości u nas często. Co prawda w trakcie ostatniej wizyty stracił rodowe klejnoty, ale stan pomroczności jasnej chyba nie pozwolił mu na skojarzenie, że Stokrotka jest złym miejscem, gdzie pozbawia się psy jednego z ośrodków myślenia… Nie zrażony przyjechał więc z ponowną wizytą i nawet ochoczo został na czas wyjazdu swojej pani na jakieś węgierskie aikido (z którego zresztą powróciła z dobrym trunkiem).

2015 1
Lip
Suzanne Dziabka update

Pamiętacie sierotkę Suzie, która trafiła do nas w sierpniu ubiegłego roku?

Suzie rosła i rosła z dala od Jarkowa…

Uśmiech Jokera.

Uśmiech Jokera.

Po sterylizacji.

Po sterylizacji z oczami demona.

Aż stała się niezależną, buszującą w (prawie) zbożu, kotką…

Aj, bym zapomniała!

Kto jeszcze nie widział bijącego serca Suzie?

https://youtu.be/4stBwZVBblc

 

2015 5
Lut
Flying dogs

Zima na szczęście wróciła na dobre. Na podwórku pada śnieg…

Pada śnieg

… a koty wylegują się pod grzejnikiem:

Kminek & Daisy

Ale zanim spadł śnieg, udało nam się uwiecznić latającgo psa: