2018 27
Cze
O kurczę, kaczuszka!

Co tu dużo pisać? Po przeróżnych, nie do końca najlepszych doświadczeniach z wychowywaniem dzieci przez nasze kaczki zdecydowaliśmy o podłożeniu jajek kurze, która właśnie się zakwoczyła. Siedziała i siedziała, aż w końcu…

W końcu wykluły się trzy z pięciu podłożonych jajek:

Kura trochę zdziwiona tym, że ma dziwne dzieci, ale pomału próbuje się ich uczyć i je ogarniać 🙂

2018 12
Maj
Kacza wolność

Jak dotąd kaczki miały własną wydzieloną część ogrodu – ze stawem, drzewami, itp. Ponieważ jednak ich ilość się zwiększyła, a przestrzeń nie chciała urosnąć, zaczęły odbywać piesze wycieczki. Wprawdzie nie do fryzjera i apteki, ale do pobliskiego strumyka środkiem asfaltu…

Postanowiliśmy powiększyć im przestrzeń życiową w nadziei, że ukróci to nieco ich wycieczkowe zapędy… Wprawdzie nie do końca tak się stało, ale za to kaczki cieszą się wolnością na całym terenie, co na pewno ma wpływ na populację ślimaków 😉

2017 6
Lip
Wakacyjne kwa-kwa

Historia zaczyna się gdzieś w połowie maja. Zaczęły nam nawiewać dwie kaczki. Znajdowały się regularnie po drugiej stronie drogi w potoku i na łące. Okazało się wkrótce, że szukały chłopa… Po 2 tygodniach takich wycieczek naznosiły jajek i grzecznie na nich usiadły. Ponieważ kaczorka straciliśmy w zeszłym roku nic by z tego nie wyszło, ale… postanowiliśmy podłożyć jaja lęgowe. Przyszły kurierem. Musieliśmy poczekać, aż kaczki (bo obie siedziały) wyjdą zjeść, bo chciały człowieka zadziobać… I podmieniliśmy. Usiadły. I siedziały, siedziały, siedziały…

No i w krytycznym momencie wyjechaliśmy nad morze, a mostek przejęli Lilianna z Tomkiem, uprzedzeni, że zostaną rodzicami chrzestnymi. I tak się też stało 🙂 We środę, 28 czerwca, wykluło się pierwsze. A potem reszta, w ogólnej liczbie 6.

2015 29
Wrz
W ogrodzie leśnym…

Czasem wystarczy poświęcić chwilę na zasadzenie, żeby później bez żadnej pracy cieszyć nagle odkrytymi owocami. Tak to jest w ogrodzie leśnym.

Sadzisz kaczkę i nagle masz sześć!

Po nagłej śmierci Hasza (wada serca?) ostały się Hera, Koka, LSD, a to stosunkowo mała armia do walki ze ślimakami. Dlatego skoczyliśmy do Czech i ostatecznie skończyliśmy z kolejnymi trzema sztukami.

Koka na pierwszym planie.

 

Oczywiście pojawił się problem z imionami – czy kontynuować tradycję narkotykową, czy skorzystać z nowego pomysłu? Zobaczymy…

Szyszki chmielowe suszą się jako dodatek do piwa lub do wykorzystania w postaci herbatki chmielowej dla płci męskiej, bo to obrzydliwie gorzkie jest.

Tegoryczny urodzaj jabłek dał się nam we znaki. Na zdjęciu ostatni wózek ściągany spod jabłoni, który zaczął właściwie sam już zjeżdżać…

Widok z drabiny przy jabłkobraniu.

 

I na koniec przypadkowy kot.

2015 10
Mar
Wiosna: początek

Wygląda na to, że powoli zaczyna się wiosna…  W każdym razie ostatnie badania na to wskazują. I wygląda na to, że przywiozła ją do nas Honorata.

Topi się!

Powiew wiosny czuć wszędzie: drób z nowym, wiosennym entuzjazmem domaga się jedzenia…

… w ogródku zakwitają pierwsze nieśmiałe kwiaty…

… a nasza wyprawa do lasku zapełniła się całym łanem śnieżyc:

Zima jednak czycha tuż za rogiem (albo raczej za kolejną nocą)Zima

A skoro ranek zimowy, to można pooglądać filmy z wężem:

Później jednak zima znika, więc czas na ostateczne uruchomienie szklarni:

Pekinka

2014 27
Gru
Bo to zima akurat

Choć serdaczek!Po podwórku chodzą kaczki,
Wszystkie bose nieboraczki,
A w dodatku nieodziane,
To są rzeczy niesłychane!

Choć serdaczek, choć kubraczek
Mógłby znaleźć się dla kaczek,
A na nogi – jakieś kapce,
A na głowy choć po czapce,

Bo to zima akurat,
Chwycił mróz i śnieg już spadł.

 

Hash i LSDPoszły kaczki do krawcowej:
„Chcemy mieć kubraczki nowe,
Zimno wszystkim nam szalenie,
Pani przyjmie zamówienie.

Lecz uwzględnić pani raczy,
Że to ma być fason kaczy.
Tu zakładka, a tu szlaczek,
To jest coś w sam raz dla kaczek,

Krój warszawski, bądź co bądź,
Zechce pani miarę zdjąć.”

Ale wpadły w pasję szewskąPotem kaczki na Królewskiej
Odszukały zakład szewski
I już pierwsza kaczka kwacze:
„Pan nam zrobi kapce kacze,

Takie małe, zgrabne kapce,
By na małej kaczej łapce
Należycie się trzymały
I na sprzączki zapinały.”

Odrzekł szewc, bo nie był leń:
„Zrobię kapce w jeden dzień.”

Już nazajutrz poszły kaczki
Do krawcowej po kubraczki
I po kapce na Królewską,
Nam za jajka nikt nie płaci!Ale wpadły w pasję szewską:

Szewc zażądał pięć tysięcy,
A krawcowa jeszcze więcej.
„Bez pieniędzy, drogie panie,
Dzisiaj nic się nie dostanie.

Zapytajcie zręsztą dam,
One to potwierdzą wam.”

Kaczki kwaczą i tłumaczą:
„Pieniądz nie jest rzeczą kaczą,
Żadna z nas się nie bogaci,
Nam za jajka nikt nie płaci.”

Ubrany tak jak wprzódAle na to szewc z krawcową
Powtórzyli słowo w słowo
To co przedtem: „Drogie panie,
Darmo nic się nie dostanie.”

Z tej przyczyny kaczy ród
Jest ubrany tak jak wprzód,
A tu zima akurat,
Chwycił mróz i śnieg już spadł.

 

Jan Brzechwa

2014 9
Gru
Frosty morning

Zmrożony ranek

Żywopłot

2014 13
Sie
Hera, Koka, Hasz, LSD

Myśl dojrzewała długo i powoli. W trakcie jak dojrzewała, wiele dyń, kalarep, brokułów zginęło w żarłocznych paszczach pomrowów. A ponieważ Bill Mollison powiedział kiedyś „nie masz problemu ze ślimakami, masz po prostu za mało kaczek”, kaczki w końcu nadejść musiały…

Początki giną w pomroce dziejów… Trzeba by się cofnąć głęboko w przeszłość, prawdopodobnie aż tutaj, kiedy to powstały zręby tego, co w ostatnich dniach stało się stawem:

Jak widać w budowie wspierał nas przybyły z odsieczą Nieustraszony Jack. Oprócz wsparcia budowlanego przywiózł również zaopatrzenie, dzięki czemu nie pomarliśmy z głodu (a makaron jeść będziemy do końca życia…).

Jak wszystko było gotowe, pozostała kwestia teleportacji kaczek. Hera (kaczka) i LSD (kaczor) rasy biegus indyjski przyjechały wraz z Adą późnym sobotnim wieczorem z dalekiej Złotoryi. A następnego dnia rano rozpoczęły zwiedzanie swojej nowej siedziby:

Hera i LSD

Hasz i Koka dojadą w przyszłym tygodniu, transportem z Jarocina 😉