2017 12
Sie
Konar

Wystarczył jeden kilkunastosekundowy podmuch huraganowego wiatru. Konar dębu spadając przełamał się o kalenicę, jedna część wbiła się w dach a druga zahaczając o  komin runęła na podwórko, mijając Gochę o kilkadziesiąt cm…
Część wbita w dach wymagała już interwencji straży pożarnej … Czytaj dalej

2017 20
Lip
Kotki trzy

Po naszym powrocie z Darnkowa na progu, a właściwie parkingu, czekała nas niespodzianka:

Ktoś postanowił „pozbyć się problemu”…
Były strasznie wygłodzone, ale obyło się bez przygód. Śpią, jedzą, rozrabiają 🙂 Dwa błyskawicznie znalazły domy, ostał się jeden, którego roboczo nazwaliśmy Lolkiem. Kto … Czytaj dalej