2018 8
Gru
Popierniczony Mikołaj

Czy odwiedził Was Mikołaj? Nas tak, musiał wejść przez rurę od kominka…

A cały dzień upłynął na pierniczkach… Najpierw pieczenie (fotek brak), a potem oczywiście LUKROWANIE. Kolorowe lukry zrobiliśmy sami; aż 9 kolorów: biały (bez dodatków), żółty (kurkuma), zielony (spirulina – w zależności od ilości jasny i ciemny), brązowy (kakao – w zależności od ilości jasny i ciemny), różowy (proszek z drzewa szminkowego), bordowy (jagody ze słoika), ceglasty (jagody+kurkuma).

Skoro już mamy lukry, to do roboty:

2018 5
Gru
Animacja

Obejrzeliśmy najnowsze dzieło studia LAIKA, czyli absolutnie rewelacyjną klasyczną poklatkową animację „Kubo i dwie struny” ( kto nie widział – polecamy! Zwiastun poniżej )

No i oczywiście zaraz po było mnóstwo pytań i musieliśmy zaraz-teraz-już-natychmiast własną animację zrobić. Ponieważ budżet był ograniczony, a terminy napięte 😉 wykorzystaliśmy kamerkę laptopa i klocki LEGO. Jak to w prawdziwej animacji bywa, ogromna ilość pracy (ponad godzina bez przerw) przełożyła się na całe 5 sekund filmu :

Making of / Behind the scenes:

2018 26
Lis
Milczący listopad

Tak sobie patrzę, że listopad się kończy, a tu żadnego wpisu! Ale to nie tak, że nic się nie dzieje… Niektóre rzeczy (jak np. dalszy remont) muszą zaczekać na swój finał, żeby zrobić sensowną relację. Na razie więc tylko spoiler pt. mały korytarzyk:

2018 26
Paź
Październikowe koszenie

Mimo prawdziwie jesiennej pogody i w zasadzie absolutnego braku trawy 😉 w miniony weekend gościliśmy sześciu desperatów z Fundacji ŁĄKA, chcących opanować (nie wcale aż tak…) trudną sztukę koszenia kosą alpejską.

Ponieważ nie ma nic bardziej praktycznego jak dobra teoria, to od niej zaczęliśmy w piątkowe popołudnie. A zaraz potem pierwsza praktyka, czyli klepanie…

Na zakończenie level master, czyli klepanie w rytm muzyki 😉

A w sobotę od rana: przed południem ćwiczenia „na sucho” na ujeżdżalni, a po południu prawdziwe koszenie. Ze względu na długotrwałą suszę występowały ogromne deficyty czegoś do koszenia, ale jakoś daliśmy radę 🙂

A w niedzielę rano czas się było pożegnać… Dziękujemy i mamy nadzieję, że do zobaczenia znów!

2018 18
Paź
Orzechowy gość

Dzisiejsze odwiedziny połączone z konsumpcją 😉

2018 15
Paź
Wyprawa po kosy

W związku z przyszłoweekendowymi warsztatami z koszenia wybraliśmy się do Very i Neila Dudmanów po zakupy. I byłaby to taka wyprawa 100km w jedną i w drugą, gdyby nie okazało się przypadkiem, że całkiem w pobliżu znajduje się piaskowcowy rezerwat Toulovcovy Maštale. A zatem zabraliśmy psy, prowiant i… w drogę 🙂

Na początek po kosy do Mladocova:

Po wymianie plotek i zapakowaniu kos do samochodu jeszcze parę km na południe i możemy zacząć dreptać. Plan (zrealizowany w 100%) taki:

Skał coraz więcej i coraz wyższe, na niektóre nawet prowadzi szlak.

Ale to jeszcze nic, labirynty miały nas dopiero czekać…

I pomału czas wracać. Psy zdecydowały, że z samochodu już się nie ruszają, więc w drodze powrotnej zrobiliśmy tylko zdjęcie „z okna” ruin zamku Potstejn…

2018 29
Wrz
Przerzutka

Rozleciała się manetka do przerzutki. Taka gumowa, jak na zdjęciu powyżej. Ząbki się wytarły i nie łapią. Miały prawo, rower liczy sobie nie wiadomo ile, a materiał do najodporniejszych nie należy. Oczywiście „takich już nie robią” i „najlepiej wymienić całą przerzutkę, albo i rower”. No cóż, trzeba trochę podłubać… Najpierw pomierzyć tą zębatą rurkę dokładnie, potem usiąść do TinkerCAD-a i po jakiejś godzinie klikania, dopasowywania i sklejania w końcu jest:

Następnie wrzucamy do Slic3r’a, który to „poplasterkuje” na ładne warstwy gotowe do nakarmienia drukarki:

A teraz pozostaje już tylko nakarmić drukarkę i cierpliwie czekać… Po godzinie drukowania mamy gotową manetkę, która nawet pasuje i działa 🙂