2016 24
Sie
Bo Fusia… czyli nowy chlebak

Wiecie, jaka jest Fusia. A na pewno wiedzą Ci, którzy Fusi dotknęli i spotkali się z Furią.

Fusia ma jednak jeszcze wiele innych głupszych pomysłów na życie.

Jak spanie w prawie wyschniętym oregano, jak spanie w rabacie z pomidorami pod folią, jak s.anie do ześrutowanej kukurydzy…

Albo jak wyciąganie i zjadanie chleba z chlebaka. Kiedy wyciągnęła ostatnio ćwiartkę chleba i na jej nieszczęście nie zjadła całej, dzięki czemu skojarzyliśmy fakty, nadszedł czas na nowy chlebak.

Z użyciem (ja nie wiem, co to jest) pudełko-półki, jakich mamy wieeele dzięki uprzejmości Przemka, powstał antyfusiowy chlebak by Duży Kuba.

Podpisany, żeby przypadkiem ktoś się nie pomylił.

 

2016 31
Lip
Innego końca świata nie będzie.

Piosenka o końcu świata

W dzień końca świata
Pszczoła krąży nad kwiatem nasturcji,
Rybak naprawia błyszczącą sieć.
Skaczą w morzu wesołe delfiny,
Młode wróble czepiają się rynny
I wąż ma złotą skórę, jak powinien mieć.
W dzień końca świata
Kobiety idą polem pod parasolkami,
Pijak zasypia na brzegu trawnika,
Nawołują na ulicy sprzedawcy warzywa
I łódka z żółtym żaglem do wyspy podpływa,
Dźwięk skrzypiec w powietrzu trwa
I noc gwiaździstą odmyka.
A którzy czekali błyskawic i gromów,
Są zawiedzeni.
A którzy czekali znaków i archanielskich trąb,
Nie wierzą, że staje się już.
Dopóki słońce i księżyc są w górze,
Dopóki trzmiel nawiedza różę,
Dopóki dzieci różowe się rodzą,
Nikt nie wierzy, że staje się już.
Tylko siwy staruszek, który byłby prorokiem,
Ale nie jest prorokiem, bo ma inne zajęcie,
Powiada przewiązując pomidory:
Innego końca świata nie będzie,
Innego końca świata nie będzie.

Czesław Miłosz

2016 29
Lip
Raz na wozie, raz pod wozem

Ogród się rozrasta – nie da się zaprzeczyć.

Pojawiły się pierwsze cukinie – hm, właściwie, co kilka dni zbieramy pierwsze cukinie… Brakuje już nam pomysłów na ich przyrządzanie, a z kolei im więcej młodych zerwiemy, tym rośliny więcej produkują nowych.

 

Od czasu do czasu zbieramy męskie kwiaty cukinii i dynii – kolejny raz napiszę, że koniecznie trzeba ich spróbować smażonych z cebulą!

Ponadto do zbioru nadają się już (i są jak najbardziej zbierane i zjadane)  fasolka szparowa, bób, groszek, cebula, pomidory…

Pomidory… Pomidory to szlag trafił. A raczej zaraza. Ubiegłe upalne lato pozwoliło nam na niewyobrażalny zbiór – po wczorajszych porządkach w ziemiance okazało się, że mamy jeszcze około 15 słoików z przecierem pomidorowym, a nawet 2 słoiki z ketchupem ze śliwkami (wysoce pożądany!). Gdyby to lato było chociaż ciepłe, to zachowalibyśmy ciągły dostęp do pomidorów. A tak? Mimo przykrywania pomidorów przed deszczem, mimo pryskania roztworami z gnojówki pokrzywowej, drożdży czy wywarem ze skrzypu, zaraza.

Oczywiście, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło i mogliśmy zrobić wieeele przetworów z zielonych pomidorów. Aczkolwiek lepsze są jednak z czerwonych, których w tym roku nie uświadczymy. Wyniesioną lekcję przekujemy w … szklarnię dla pomidorów.

Na pocieszenie po pomidorach i kurach, pozostaje nam piękny ogród.

2016 28
Lip
Ringo (i) Starr

Nie zawsze w naszym świecie jest różowo. Czasem plon znika w objęciach zarazy, a czasem, jak teraz, kury w szczękach lisicy. Matyldę, który był w Jarkowie od początku (to jest 8 lat), porwał prawdopodobnie myszołów. Pozostałe koguty – Kurczaczka i Grzesia zabrała lisica, tak jak pozostałe 20-kilka kur.

Chcieliśmy koguta, który potrafiłby wybronić swoje stadko (młodych, powarsztatowych kurek), więc licząc na kupno bojownika, wybraliśmy się na targ ptasi do Týniště nad Orlicí w Czechach.

Kontynuując złą passę, nie spotkaliśmy żadnej z ras bojowych. Przywieźliśmy za to Ringo i Starra.

Panienka z okienka

Panienka z okienka

Młodsza kopia Matyldy

Młodsza kopia Matyldy

Ringo (i) Starr

Ringo (i) Starr

 

2015 29
Gru
Stokrotkowe dynie vol. 1

Jak poradzić sobie z tymi wszystkimi dyniami? Przede wszystkim nie panikować i powoli zjadać.

Faszerowane pieczone dynie z autorką w tle.

Faszerowane pieczone dynie z autorką w tle.

Niebo w gębie!

Niebo w gębie!

Frytki z dynii!

Frytki z dynii!

Kotlety z Jadłonomii.

A do frytek kotlety z Jadłonomii.

A wyszedł pasztet pasternako-dyniowy! Palce lizać!

A wyszedł pasztet pasternako-dyniowy! Palce lizać!

 

2015 24
Gru
Co ma piernik do wiatraka?

Piernikowy zawrót głowy – jak to przed świętami.

Co ma piernik do wiatraka? Prosta droga! Piernik, mąka, młyn i wiatrak.

A za nonsensopedią – wiatrak może się zawsze spierniczyć ;).

Wesołych świąt!

 

Próbna choinka.

Wesołych świąt!

Wesołych świąt!

 

2015 18
Lis
Koniec zbiorów?

Kukurydza, dynia, fasola, pasternak, buraki i śliwki. Topinambur, marchewka, ziemniaki i czosnek. Jeżyny, maliny, cebula i zioła. Słonecznik, ogórecznik, jarmuż i brokuł. Ogórek… garniturek, czapka i sandały?

Jabłka. Na pewno jabłka.

Do wyboru do koloru.

Do wyboru do koloru.

Zjadane przez nas, Żywca i rozklikiwane koniom, przerabiane do słoików z myślą o zimowych szarlotkach i gorącej owsiance rano, czekające na planowany cydr jabłkowy.

A jabłka w słoikach, przeciery pomidorowe, keczupy śliwkowe, maliny, jeżyny, a nawet zeszłoroczne chutneye – to wszystko rozpycha ziemiankę i ugina półki. I piwo na dole, i wino porzeczkowe schowane z tyłu.

A na górze styropianowe pudła z piaskiem, burakami, marchewkami, topinamburem i pasternakiem.

A na koniec znak, że jesień już na dobre się rozgościła – Pimpuś pod dachem.

Przykład nieprawidłowego utrzymywania konia. Oddzielony od stada i samotny, niewychodzący na dwór, a na dodatek z nieograniczonym dostępem do jabłek obok, makucha lnianego pod i wysłodek buraczanych za!

Przykład nieprawidłowego utrzymywania konia. Oddzielony od stada i samotny, niewychodzący na dwór, a na dodatek z nieograniczonym dostępem do jabłek obok, makucha lnianego pod i wysłodek buraczanych za!