2018 27
Kwi
Królikarnia

Zaległości ciąg dalszy. Jako, że króliki:

  • nie kochają wynoszenia na dwór
  • nawet jak już się wynieść dadzą, to luzem ich raczej nie puścimy, a jakakolwiek zagroda jest zawsze za malutka w porównaniu z całą powierzchnią domu, którą mają do dyspozycji

… to dotychczas wiodły żywot królików całkowicie domowych. Ponieważ nie jest to dla królików optymalne, od jesieni prowadziliśmy intensywne prace projektowe mające na celu zorganizowanie wybiegu, na który mogłyby wychodzić same. No i w końcu projekt doczekał się realizacji.

W pokoju królików okno jest nisko, więc króliki mogą wyjść prosto na przestrzeń pod dębem, która i tak w żaden inny sposób zagospodarowana nie była i nie bardzo być mogła…

Pierwsze wyjście było pełne obaw, ale teraz jest już kolejka do okna rano 🙂

Pierwsza w kolejce jest zawsze Cykoria i to ona spędza najwięcej czasu na dworze.

2018 26
Kwi
Kwietniowy ogród

Z braku wpisów można by sądzić, że nic się ostatnio u nas nie dzieje. Nic bardziej błędnego… Przyczyna jest prozaiczna – padł mi laptop, a nie za bardzo jest czas w nim podłubać tak, żeby przywrócić go do stanu używalności. Zaległości więc na blogu spore, ale spróbujemy je ogarnąć. Na początek oczywiście ogród, bo kwiecień i maj to miesiące wybitnie ogrodowe.

Pomidory i papryki urosły już na tyle, że konieczne było ich przesadzenie do większych doniczek:

Generalnie życie w szklarni nieco urosło…

Poza szklarnią również wiosna w pełni:

Ponieważ w zeszłym roku przez nasz ogród przetoczyła się plaga nornic, postanowiliśmy eksperymentalnie zabezpieczyć ziemniaki siatką. Zobaczymy, czy pomysł się sprawdzi…

2018 16
Kwi
Zemsta ekwadorskiego szamana

Dostaliśmy nasiona kukurydzy. Przemycone z Ekwadoru, kupione na jakimś miejscowym ryneczku od miejscowego chłopa. Długo nad nimi myśleliśmy, aż w końcu postanowiliśmy zaryzykować i posadzić je w tym roku zamiast naszej czarnej kukurydzy Hopi. Jeśli eksperyment się powiedzie, będziemy sadzić je na zmianę rok po roku.

Najpierw test kiełkowania, zdany pomyślnie…

A skoro tak, to można wrzucać całość na kiełkownicę:

A po 3 dniach czas na sadzenie:

Wystarczył jeden dzień w szklarni, i już coś wyłazi..

Czy będzie to sukces, czy raczej zemsta ekwadorskiego szamana? Przekonamy się już jesienią…

A tymczasem niektórzy uczą się do matury, która już za miesiąc 🙂

2018 8
Kwi
Wieczorny bal

Wiosna, czyli sezon warsztatowy. Warsztaty rzadko ostatnio goszczą na blogu, bo z założenia opisujemy życie pozawarsztatowe. Ale czasem jest inaczej bo ciężko zdecydować, które jest które 😉 … Tak jak podczas właśnie zakończonych warsztatów „Najpierw wytresuj kurczaka”.

Warsztaty przebiegały normalnie do momentu kiedy…

… okazało się, że jedna z uczestniczek, Ewa, ma urodziny. I to nie byle jakie, bo 40!

Trzeba było zorganizować bal. No więc zorganizowaliśmy. I to nie jeden, tylko dwadzieścia. Pozostało je tylko poukładać w wiacie 🙂

I można było kontynuować świętowanie przy ognisku. A na zakończenie warsztatów jak zwykle wspólna fotka balujących: