2018 16
Kwi
Zemsta ekwadorskiego szamana

Dostaliśmy nasiona kukurydzy. Przemycone z Ekwadoru, kupione na jakimś miejscowym ryneczku od miejscowego chłopa. Długo nad nimi myśleliśmy, aż w końcu postanowiliśmy zaryzykować i posadzić je w tym roku zamiast naszej czarnej kukurydzy Hopi. Jeśli eksperyment się powiedzie, będziemy sadzić je na zmianę rok po roku.

Najpierw test kiełkowania, zdany pomyślnie…

A skoro tak, to można wrzucać całość na kiełkownicę:

A po 3 dniach czas na sadzenie:

Wystarczył jeden dzień w szklarni, i już coś wyłazi..

Czy będzie to sukces, czy raczej zemsta ekwadorskiego szamana? Przekonamy się już jesienią…

A tymczasem niektórzy uczą się do matury, która już za miesiąc 🙂

2018 8
Kwi
Wieczorny bal

Wiosna, czyli sezon warsztatowy. Warsztaty rzadko ostatnio goszczą na blogu, bo z założenia opisujemy życie pozawarsztatowe. Ale czasem jest inaczej bo ciężko zdecydować, które jest które 😉 … Tak jak podczas właśnie zakończonych warsztatów „Najpierw wytresuj kurczaka”.

Warsztaty przebiegały normalnie do momentu kiedy…

… okazało się, że jedna z uczestniczek, Ewa, ma urodziny. I to nie byle jakie, bo 40!

Trzeba było zorganizować bal. No więc zorganizowaliśmy. I to nie jeden, tylko dwadzieścia. Pozostało je tylko poukładać w wiacie 🙂

I można było kontynuować świętowanie przy ognisku. A na zakończenie warsztatów jak zwykle wspólna fotka balujących: