Warsztat

… czyli remontu ciąg dalszy.

Po zakończeniu jednego glinianego pokoju przyszła w końcu pora na drugi, czyli warsztat/pracownię:

Uznaliśmy, że najlepsze meble to kuchnia, więc upolowaliśmy takową na OLX w Złotym Stoku za jakieś grosze. Pozostało tylko podnieść blaty dodatkowymi samodzielnymi szufladami, tak żeby znalazły się na wysokości 105cm (idealna do pracy na stojąco):

Przy okazji zrealizowaliśmy od dawna kołaczący się po głowie plan na drabinkę gimnastyczną. Z powodu zaporowych cen na takowe skonstruowaliśmy ją oczywiście sami 🙂

Ostatnim etapem było przeniesienie rowerkomłynka do pracowni i zaopatrzenie go w półkę z książkami 😉

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *