I znów w parku…

Pomału staje się to „nową świecką tradycją” – raz w roku dajemy się skusić na poprowadzenie jakichś warsztatów w Stajni W Parku. Z każdym rokiem jednak rośnie ilość podróżujących z Jarkowa do Grzegorzowic. Dwa lata temu podróżowałem sam, a tym razem już we czwórkę! To jednak chyba na razie górny limit, bo ktoś musi zostać w Jarkowie (padło na Dużego Kubę, jako że nie ma żadnej swojej działki w prowadzeniu „Partnerstwa Doskonałego”, bo tym razem na te warsztaty zostaliśmy zaproszeni).

Pomni zeszłorocznych doświadczeń tym razem zdecydowaliśmy się na podróż pociągiem, która minęła bez zakłóceń. Tym razem zarezerwowaliśmy sobie dodatkowy „dzień przed” (czwartek) na relaks i ogarnięcie warsztatów od strony logistycznej.

No a w piątek już do roboty… W zasadzie cały dzień zajęły nam wykłady (skończyliśmy chyba po 21). W sobotę i niedzielę już mieszane z praktyką. Dużo można by opisywać ale tyle się działo i tak szybko, że ani się obejrzeliśmy i już była niedziela wieczór. A w poniedziałek powrót do Jarkowa.

Dziękujemy Mai, Danusi i Kubie za miłe przyjęcie, pyszne jedzenie i super atmosferę. Oczywiście kursantom dziękujemy nie mniej – mamy nadzieję, że się jeszcze spotkamy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *