2015 24
Kwi
Niech żyje bal

Wiosna to ciężki czas dla wpisów na blogu. Za dużo się dzieje, sieje, sadzi, warsztatuje żeby jakiś czas dla napisania o tym wszystkim wygospodarować. Więc będzie hurtem, o wszystkim po trochu.

Szklarnia się zapełnia szczelnie, pomidory  trzeba było przesadzić; wydawało się, że 10m² półek to dużo…

Szklarnia z lotu ptaka

Ada zdobyła pierwsze szlify w obsłudze ciągnika z glebogryzarką przygotowując kawałek pola pod soję:

A potem trzeba to było zaściółkować…Niech żyje bal

W międzyczasie (a raczej to ściółkowanie było w międzyczasie 😉 ) pierwsze w tym sezonie warsztaty kurczakowe:

A po nich warsztatowe stadko odzyskało wolność i zaczeło pchać się niekoniecznie tam, gdzie  ich oczekują, uczestnicząc nawet w skręcaniu roweru. A skoro skręcanie, to i pierwsza jazda…

Oczywiście nie samą pracą człowiek żyje:

No dobrze, czas kończyć, wiosna czeka 🙂

2015 12
Kwi
Pekinka i pasternak

Dzisiejszy odcinek sponsoruje  literka P, a ponieważ wiosna w końcu przyszła, czas wyruszyć do ogrodu. Oto bohaterowie:

Pekinka

Pekinka

Pasternak

Pasternak

Rabata przygotowana, podlana i zaściółkowana zebranymi w jesieni liśćmi z naszego dębu:

Rabata

Czas zacząć sadzenie – na zmianę pekinka, pasternak, cebula z dymki. Najpierw przygotowania:

A potem sadzenie właściwe:

Cała reszta już nie na literkę P, bo sadziliśmy materiał na nasiona, czyli marchewki i buraki liściowe.

A na zakończenie ściółkowanie rabat starym sianem wymiecionym z podłogi strychu nad oborą…

Ściółkujemy

2015 4
Kwi
Pisanki, drapanki i śnieg

Pogoda za oknem taka…

panoramaO, zima!

… ale to nie znaczy, że Wielkanoc odwołana 🙂 Czas zatem na pisanki:

Bączek

Wszystkim naszym znajomym, przyjaciołom, sympatykom, ich rodzinom (i nieznajomym też!) życzymy Wesołych Świąt!

2015 2
Kwi
Wielkanocny Zając

Na początku była ciemność… Ciemność spowodowana tym, że było ciemno, nie było prądu oraz nie było interneta (to nie jest implikacja, modem ADSL i cała infrastruktura są podpięte pod UPS; awaria interneta była całkiem przy okazji). Po jakimś czasie okazało się, że to, co zazwyczaj robi pompa w przepompowni za oczyszczalnią przy pomocy prądu trzeba zrobić wiadrami, bo podchodząca woda gruntowo-pośniegowa zaleje nam oczyszczalnię…

Podaj wiadro

A potem poszliśmy spać. Ranek obudził nas bez prądu, ale za to z internetem. I znów śniegiem. I już można było zająć się tematem niniejszego wpisu, czyli Wielkanocnym Zającem. Bałwanem. Wielkanocnozającobałwanem…

Wielkanocny Zając