Akumulator ciepła

Koniec lutego i w końcu nadszedł czas na uruchomienie akumulatora ciepła w naszej szklarni. Wczesne etapy konstrukcji można prześledzić tutaj. Idea jest prosta: pod podłogą mamy zaizolowaną skrzynię, w której znajduje się podziurawiona wężownica zasypana ok. 1m3 kamienia. Do niej podłączamy rurę sięgającą pod sam sufit szklarni, w której zamontowany jest wentylator zasilany z panela fotowoltaicznego. Gdy świeci słońce, ciepłe powierze spod sufitu szklarni tłoczone jest do podziemnej skrzyni ogrzewając nasz akumulator z kamieni. Nocą kamienie stygnąc oddają ciepło powetrzu, które unosząc się przez otwory w podłodze ogrzewa szklarnię. Proste? 😉 Poniżej mój niezbyt udolny schemat:

1 - wentylator, 2 - rura PVC, 3 - pokrywa z płyty OSB, 4 - wężownica PVC, 5 - kamienie, 6 - styropian

1 – wentylator, 2 – rura PVC, 3 – pokrywa z płyty OSB, 4 – wężownica PVC, 5 – kamienie, 6 – styropian

 Jako, że wężownica dawno już zasypana kamieniami, to rozpoczniemy od jej podłączenia do rury i założenia pokrywy:

Czas na wentylator; było kilka różnych wersji, w końcu wygrał wentylator od chłodzenia obudowy baaardzo starego Epsona PC (o ile mnie pamięć nie myli 😉 ). Ponieważ ma mniejszą średnicę, został zamontowany w „przelotce” z wiaderka po serku czy czymś takim, które idealnie pasuje w rurę kanalizacyjną fi 110. Do niego podpięty panel fotowoltaiczny 12V o mocy nominalnej 10W.

Wszystko działa, zatem czas na montaż rury, panelu PV i uruchomienie całości. W tle, jak widać na załączonych obrazkach, odbywa się montaż regałów:

Wiatrak się kręci, wszystko działa, a że dzień słoneczny i przy +5 na zewnątrz w szklarni jest +23 to można sobie w niej usiąść w podkoszulku i zjeść obiad:

Teraz tylko dokończyć regały i można wstawiać to co posiane (a część, np. por, pekinka czy seler, już rośnie) 🙂

2 myśli nt. „Akumulator ciepła

  1. Przydałoby się porównanie zmian temperatur z wężownicą i bez. Ciekawi mnie bardzo, czy w ogóle warto ją zakładać, czy sam kamień i cegły nie wystarczyłyby do skutecznego wyrównania różnic temperatur. Ciekawe też jaka temp. jest przy minusowych za oknem.

    • Przy przymrozkach nocnych w granicach -5 mamy w środku 2-3 stopnie powyżej zera. W zimie przy niższych temp. nie sprawdzaliśmy – nie było takiej potrzeby a w tym roku o takie temperatury było trudno.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *