2015 14
Sty
Bau-wan i inni

Zima właśnie sobie poszła… Co prawda przedwczoraj napadało ze 30cm śniegu, ale topi się w tempie błyskawicznym – w zasadzie nic oprócz błota nie zostało 🙁 Ale przynajmniej można powspominać zeszłotygodniowe śniegowe szaleństwa…

Dąb

Najpierw sanki:

Potem mały bałwan, którego następnego dnia podtopiło słońce tak, że zaczął przypominać postać z horroru klasy B:

W końcu duży bałwan-miś:

Zwierzaki też miały radochę:

Następnego dnia zrealizowaliśmy pomysł Jamesa i powstał the creepiest bałwan ever. Wydrążyliśmy temu misiu głowę, wstawiliśmy świeczkę…Świeczka

… i już można było straszyć dzieci 😉

Oczy balwan

A na zakończenie konie skonsumowały choinkę…

Jemy!

i można było zakończyć zimowy tydzień warsztatami Wszechświat, Życie, Wszystko

Wszechświat, Życie, Wszystko

2015 7
Sty
On a cold and horsey morning

PoranekDuże zwierza

Ziewy poranne:

I cała reszta:

Czego?

Zdjęcia tym razem popełniła w całości Ada.

2015 6
Sty
Szkło

Co tu się rozpisywać? Przepis jest prosty: długi zimowy wieczór, szlifierka typu dremel, frez diamentowy, frez z węglika spiekanego, zestaw do kroplówki, szkło, trochę kreatywności 😉

Efekty:

Rancho Stokrotka Kieliszki - rewers Kieliszki - awers

2015 1
Sty
Happy New Year

I znów dziwny dzień w środku zimy, kiedy to wbrew jakimkolwiek prawom przyrody (w najbliższe czasowo jakiekolwiek zjawisko naturalne czyli przesilenie zimowe obchodzone jest mniej więcej Boże Narodzenie) zaczynamy kolejny rok. Jak wiele bezsensownych rzeczy, to decyzja administracyjna z … 153 roku p.n.e.

„Krótkie jednozdaniowe notatki w dwóch kronikach rzymskich informują: konsulowe Fulwiusz Nobilior i Anniusz Luksus objęli swój urząd w dniu 1 stycznia, a to z powodu wojny w Hiszpanii. (…) Sytuacja była poważna, należało koniecznie i to jak najspieszniej przerzucić do Hiszpanii nową armię. Lecz nowe legiony powinien poprowadzić nowy dowódca, konsul wybrany na rok 153 – lub nawet dwaj konsulowie. Swój urząd mieli oni objąć dopiero w marcu. Wtedy to zapewne któryś z senatorów wpadł na genialnie prosty pomysł: można przecież przyspieszyć początek roku urzędowego, zyskać sporo czasu, rychlej wprawić w ruch machinę wojennych przygotowań! Wybór padł na dzień 1 stycznia czyli Kalendae Januariae”.

Aleksander Krawczuk, Starożytność daleka i bliska

A że wydarzenia opisywano zawsze „w roku panowania konsulów …. ” to rok niepostrzeżenie zaczął zaczynać się właśnie wtedy…

Tak czy inaczej, zebraliśmy się w ów wieczór z zamiarem uczynienia zadość tradycji…

Niestety, obie północe (nasza i oficjalna) zostały przez nas całkowicie przegapione, jako że oddaliśmy się grupowemu układaniu puzzli z 4000 elementów znalezionych tydzień wcześniej pod choinką…

Jeszcze miesiąc i może nam się uda je ogarnąć… Koło drugiej spasowaliśmy i poszliśmy spać.

A Nowy Rok przywitaliśmy zimowym spacerem. Wyposażeni w dwie pary sanek..

… i herbatę z rumem oraz zimne przekąski…

… udaliśmy się na obchód jarkowskich łąk. Nie zabrakło wojny na śnieżki…

… sankowych wyścigów …

Zaprzęg

… latających psów …

… pozowanych zdjęć…

… i tarzania się w śniegu 🙂

The Fisher KingCzołganie