2014 30
Paź
Kiszonki

Kiszenie to jeden z najlepszych sposobów konserwacji. Nie dość, że oszczędzamy energię, bo nie potrzebujemy obróbki termicznej (bakterie kwasu mlekowego produkując tenże hamują  rozwój bakterii gnilnych nieodpornych na zakwaszenie środowiska do pH poniżej 5) to jeszcze zachowujemy wszystkie wartości odżywcze (a nawet zwiększa się biodostępność niektórych składników), witaminy (C!) a dodatkowo mamy probiotyk gratis 🙂

Nic dziwnego, że kisimy wszystko co się da: śliwki, grzyby, jabłka, fasolę, kukurydzę i… ogonki z buraków liściowych.

Przepis jest prosty: ogonki oddzielamy od liści…

SubstratyJeszcze tyyyyle!… pakujemy do słoików…

… zalewamy 2% roztworem soli kuchennej uważając, żeby nic nie wystawało i zostawiamy na kilka dni w temperaturze pokojowej, lekko przykryte, dolewając zalewy w miarę potrzeby:

Już w słoikachPo kilku dniach dokręcamy szczelnie i do lodówki lub piwniczki, gdzie możemy spokojnie przechowywać parę miesięcy. Od czasu do czasu wyjmujemy słoik i zjadamy 🙂 Fantastyczna wychodzi zupa (ogonki wraz z zalewą) – coś pomiędzy ogórkową a kapuśniakiem…

I gotowe!

2014 23
Paź
Pimpusiowy sen zimowy

Myśleliście, że wszystkie nasze konie stoją cały rok na dworze? Ach, nie! Niektóre spędzają całą zimę w cieplutkiej stajni śniąc o słoneczku 🙂

Niektóre, to znaczy Pimpuś, dla którego nadszedł właśnie czas udania się na zimowy spoczynek…

2014 17
Paź
Marchewkowe pole

Ostatnio coś same ogrodowe wpisy. Ale cóż, taka pora roku, że co chwilę coś się zbiera… Musicie uzbroić się w cierpliwość, bo jeszcze parę ich na pewno będzie  🙂

2014 13
Paź
Święto Dyni

Październik, zatem czas na dynie 🙂 We Wrocławiu zakończył się właśnie Dolnośląski Festiwal Dyni. Nasz jarkowski też ma się ku końcowi. Nie bijemy wprawdzie żadnych (w sumie mało użytecznych 😉 ) dyniowych rekordów, ale dyń na całą zimę z pewnością wystarczy. Oficjalne rachowanie zamknęło się liczbą 264 dyń; nie jest ona kompletna bo nie jesteśmy w stanie sobie przypomnieć ile już zostało zjedzonych…

Ale po kolei. Nasze dynie, posadzone jako jedna z Trzech Sióstr (kiedyś napiszę o tym szerzej), rosły i rosły…

… aż w końcu można było pokusić się o pierwszy nieśmiały zbiór:Pierwsze dynie

Potem tempo gwałtownie przyspieszyło…

Pierwszy zbiór Zbiór

… aż do końcowej eksplozji:

Zbiory

Ponieważ pokoje potrzebne były na warsztaty, dynie lokowały się w różnych dziwnych miejcach:

Ale że ostatnie warsztaty w sezonie są już za nami, dynie dostały swój pokój. Dzięki temu będzie można na pierwszy rzut oka ocenić, czy nie dzieje się im nic złego.

Dynie, dynie, dynie... Cały pokój dyń Morze dyń

2014 8
Paź
Wielka podróż małej świnki

Były sobie dwie świnki – Sigma i Pi. Dołączyły do nas dawno, dawno temu – jeszcze w czasach gdy Jarków był daleką przyszłością. Żyły z nami pod jednym dachem (a czasem ogródkiem) aż do niedawna…

Wiosną Pi zachorowała. Nikt nie wiedział co jej jest. Dokarmialiśmy ją przez kilka miesięcy strzykawką, bo nie mogła utrzymać wagi samodzielnie. Raz było lepiej, raz gorzej. Pi

Pod koniec sierpnia Pi umarła. Sigma została sama. A bycie samotnym dla małej świnki, która nigdy nie była samotna nie jest fajne…

Los chciał, że kilkaset kilometrów dalej mieszkał również samotny świnek Oktawian. Zdecydowaliśmy, że dla obu samotnych świnek najlepiej będzie jak zamieszkają razem. I w pewne wrześniowe popołudnie Sigma pojechała do Oktawiana.

Tu przed samym odjazdem, na Stokrotkowym stole:

A tu już w nowym domu, z Oktawianem: