Maja (początek) w ogrodzie

Dawno nic na blogu się nie działo – wiosna zbyt intensywna, a przygotowania do właśnie zakończonych warsztatów szły całą parą. Ale teraz już po więc chwilka na wpis się znajdzie.

Spędziliśmy majowy weekend aktywnie. Pod hasłem „Ogród warzywny: od parapetu do samowystarczalności” rozmawialiśmy o rolnictwie/ogrodnictwie ekologicznym i o tym, jak możemy pewne techniki, które naśladują działanie naturalnych ekosystemów, przenieść na nasz balkon czy do naszego ogrodu.

Każdy blok poprzedzała oczywiście część teoretyczna, a potem zabieraliśmy się do roboty. Na pierwszy ogień poszła budowa wyniesionej rabaty i szybkiej grządki ze ściółką w stylu lasagne:

A po południu zabraliśmy się za konstruowanie ogrodu pionowego z butelek PET:

Sobota przywitała nas temperaturą zbliżoną do arktycznej, więc musieliśmy zmienić pierwotny plan. Po dokończeniu części teoretycznej zajęliśmy się sadzeniem kiełków kukurydzy, a potem budową truskawkowych wież, sadzeniem ziemniaków w beczkach i przygotowaniem pola pod uprawę Trzech Sióstr:

Na szczęście w niedzielę pogoda dopisała i mogliśmy bez przeszkód obsadzić nasze rabaty i grządki. Najpierw jednak czekała nas łamigłówka niczym sudoku, czyli odpowiednie zaprojektowanie rozsad na rabaty…

Kto nie był niech żałuje 🙂 To był intensywny weekend; chyba trzeba trochę odpocząć…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *