Tin Whistle

Nie będzie to typowa instrukcja, a raczej ciąg luźnych uwag do procesu tworzenia irlandzkiego gwizdka (tin whistle) z bambusa, który zajął mi kilka (nietypowo)zimowych wieczorów.

Idea stworzenia go z bambusa chodziła mi po głowie już od jakiegoś czasu; wprawki w postaci gwizdków z rurki PVC powstały w miedzyczasie dwie (trzeba przyznać – całkiem udane). Odpowiedni bambus (tj. o dostatecznej długości międzywęźli i średnicy ok. 12-13mm) udało mi się kupić całkiem przypadkiem w dziale ogrodniczym Leroy-Merlin.

Największym wyzwaniem okazała się konstukcja ustnika. Wzorowałem się na wcześniejszych próbach z PVC, ale tu na przeszkodzie staje całkowita nieelastyczność materiału, więc trzeba było nieco zmodyfikować rozwiązanie – ustnik składa się z włożonego w środek węższego odcinka bambusa i przyklejonej bambusowej „łupki” na wierzchu ‚windway’. Ze strojeniem też większy problem, bo trudniej się tnie (początkowe strojenie dźwięku podstawowego), a otwory wprawdzie dają się rozwiercać strojąc, ale zacząć trzeba od wypalania, bo inaczej bambus pęknie…

A na koniec – gotowy instument w akcji:

Jedna myśl nt. „Tin Whistle

  1. Nie wierzę Kuba dał się namówić żeby zagrać 😉 a tak się zawsze wzbraniał jak Ada go prosiła. I ten zaciesz na koniec 😛

    Cieszę się, że oprócz „Ogniska już dogasa blask”, które jest moją zmorą z dzieciństwa , zagrał jeszcze Galaway’a 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *