2012 25
Lis
Znajdź 10 różnic

Dla tych wszystkich, którzy Aqusowi współczuli, myśleli, że go głodzimy lub że został odratowany :).

Teraz można głośno mówić, że się uważało, że powinniśmy COŚ zrobić, żeby on przytył(!). I zrobiliśmy – poczekaliśmy, aż zaklimatyzuje się w Jarkowie.

Największy wpływ na jego wagę ma dobre samopoczucie. Przenosiłam go ze stajni do stajni i to czy chudł, czy tył zależało głównie od tego, czy polubił się od razu ze stadem, czy nie.

W zeszłym roku po przyjeździe do Stokrotki spadł do wagi szkieletu i mimo futrowania go wysłodkami i otrębami pszennymi, trwał przy swoim z niewielką zmianą, aż do końca wakacji. Wtedy to prawie na tym samym żarciu, zaczął tyć.

Porównanie po lewej to różnica roku bez kilku dni, drugie robione w piątek. Porównanie po prawej to maj – początek listopada.

Możecie też znaleźć Cycka w nietypowym miejscu ;).

2012 23
Lis
Tempeh, czyli spleśniała soja

W telegraficznym skrócie: tempeh to ziarna soi, zmienione przez kultury grzyba Rhizopus oligosporus w odżywcze, zdrowe jedzenie obfitujące w doskonałej jakości białko roślinne (wartość odżywcza białka tempehu – 77, mięsa drobiowego – 64). O wartościach odżywczych, uniwersalności, smaku, zastosowaniach, przepisach i innych takich rozpisywał się nie będę – wszystko można znaleźć na stronie TempehService, tam też można zakupić tempeh lub starter potrzebny do samodzielnego wyprodukowania tempehu.

Sam tempeh do tanich jednak nie należy, zwłaszcza jeśli się od niego uzależnimy 😉 Nawet hodując samodzielnie musimy liczyć się z wydatkiem na starter rzędu 9zł/kg tempehu. Powstaje zatem pytanie: czy Rhizopus oligosporus da się namnożyć w warunkach domowych tak, aby przygotować własny starter? Postanowiliśmy to sprawdzić.

To gotowy tempeh z kupnego startera, inkubowany nieco dłużej niż normalnie (31 godzin) w optymalnej temperaturze 33°C. Ciemnoszare przechodzące w czarne zabarwienie to formujące się zarodniki Rhizopus oligosporus. Następnym razem stworzę cieńsze placki – zarodniki formują się w miejscach dobrego dostępu tlenu; widać, że środek jest ich pozbawiony (biały).

 

Tempeh został pokrojony na plasterki grubości ~0,5cm, a następnie spędził 16 godzin w elektrycznej suszarce do owoców. W momencie, gdy plastry zaczęły się kruszyć w rękach, zmieliłem go w młynku do kawy na proszek (widoczny na zdjęciu w miseczce  po prawej). Tak otrzymany proszek zmieszałem z mąką ryżową w stosunku 2 części mąki ryżowej : 1 część sproszkowanego tempehu i w słoiku zapakowałem do lodówki. To jest nasz wyhodowany starter.

Czas na test. 1 kg soi gotujemy, pozbawiamy łusek ( wszystko opisane na stronie TempehService ), moczymy kilka godzin, gotujemy ponownie i osuszamy na patelni. Wilgotne ziarna to podobno najczęstsza przyczyna niepowodzeń w hodowli! Teraz połówki ziaren po dodaniu 4 łyżeczek startera własnej produkcji i dokładnym wymieszaniu pakujemy do polietylenowego podziurkowanego woreczka i umieszczamy w zaimprowizowanym inkubatorze – w naszym przypadku jest to piekarnik, w którym zainstalowałem żarówkę 40W  sterowaną przez termoregulator do akwarium. Odpalamy urządenie i idziemy spać 🙂

Po około 22 godzinach tempeh okazuje się być gotowy! Co oznacza, że mamy własny starter w nieograniczonych ilościach! 🙂 Środek trochę za mało przerośnięty grzybem; przypuszczam, że winę za to ponosi  niedotlenienie (zbyt gruba warstwa soi) – raczej nie zbyt mało zarodników, bo na brzegach jest grzybni aż nadto. Po zważeniu – z 1kg całych niełuskanych ziaren soi otrzymaliśmy 1,31kg tempehu.

Polecam spróbować! Najpierw gotowy, lub z kupnego startera, a jak już się uzależnicie nic nie stoi na przeszkodzie, żeby grzyba namnażać samemu 🙂

 

2012 19
Lis
Zaczynamy

18 listopada 200718 listopada 2007 zawitaliśmy z końmi, kotem i psem do Jarkowa. Od tamtej chwili minęło 5 lat; takie rocznice to dobry moment, żeby coś zacząć 🙂 Zaczynamy zatem stokrotkowy blog – znajdziecie tu nowości o tym, co się u nas dzieje, co ciekawego wymyśliliśmy, kto nas odwiedził, co zrobiły koty, co słychać u Żywca i takie tam różne… Żeby nie było nudno, autorów będzie paru, wszyscy w jakiś sposób ze Stokrotką związani. Postaramy się, żeby było ciekawie 🙂